2015 (luty): Odyseja kosmiczna

Pod koniec lutego sucho i ciepło na tyle, że można śmigać nawet wieczorem bez obawy o przymrozki. W drodze z pracy do domu zahaczyłem o Księżyc. Dzięki sprzyjającej aurze pierwsze pół tysiąca kilometrów w sezonie 2015 za mną :-)