Jóźwig - Cieeee!

Post z 31.07.2001 na forum www.dzikijunak.org:

Witajcie!

Nie wiem czy ta wiadomość się ukazała, być może się powtarzam. Moja ksywa to Jóźwig. Zaciekawiło mnie forum dyskusyjne Junaka, ale nie bardzo wiem jak tu się śmiga. Czy ktoś byłby uprzejmy mi wyjaśnić? Mam 32 lata, jestem inżynierem, śmigam Juńcem kilkanaście lat, mogę wiele pomóc.

Czekam na jakiś odzew - Jóźwig.


GP1


[WA]: Chodzi pieknie, co za moc, przejechalem sie kawalek. Lux-maszyna, a jakbyscie zobaczyli jaki Józwig szczesliwy.


[AT]: No to pogratulowac 500-setki!! Cos tak jakbym i tu ja slyszal.... :)))

[MARKUS]: No to slyszalem przed chwila taki huk na szosie i pomyslalem: "No kurka wodna, to by mogl byc Jozwig na piecsecie" - no i telepatia jakas chyba, bo byl!!! ;-)=))))))))))))) To zycze przyjemnego smigania!!! :)))

Cieee!

Dzięki chopy! `Śyeelne` dzięki. Telepatia występuje wśród bliskich :-).

ODPALIŁEEEEM!!!

Muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że Grzmiąca Półlirówa aż tak dynamicznie będzie śmigać. Miło mnie zaskoczyła. Jest bardziej skoczna od Forda Mondeo 1,8 TDI :-). Czad!!!
Poza tym silnik 500 pracuje dużo bardziej elastycznie niż 350, a na dwóch wałkach wydechowych chodzi jakby się z nimi urodził. Z przełożeniami, które powodowały, że 350 przyjmował IV bieg dopiero przy 75-80  km/h Grzmiąca Półlitrówa po prostu się bawi. Można jechać 50 km/h!!! Ale najlepiej pyka na 90km/h. W pierwszej chwili pomyślałem, że trzeba jeszcze bardziej zmniejszyć przełożenie, ale doszedłem do wniosku, że nie ma to już większego sensu. Stówkę łapie na 1/4 odkręcenia gazu :-) !!! Ale więcej niż 110 nie jeździłem bo silnik nie dotarty. Staram się nie przekraczać 90.

Odpał był trochę mało pokazowy ;-( Pamiętacie jak pytałem, która sprężyna ma być do sprzęgła? Niestety jest na odwrót. Mocniejsza do sprzęgła, a słabsza do amortyzatora zrywu. Musiałem ściągnąć dekiel i zmienić, bo za pierona nie dało się przełamać kompresji i sprzęgło się uślizgiwało. Po zamianie chodzi. (Ale jak kto nie ma 100kg to może mieć duuuże problemy `zess` zapaleniem, Waldek próbował to wie... ;-) ) A sprzęgło wcale nie wymaga dwóch rąk.

Odpaliła bez problemu... ale okazało się, że zapomniałem założyć sprężyny zmieniacza biegów, także biegi chodziły przypadkowo. No i lewy dekiel też musiałem `zdejmjońć` ;-(  Przy okazji zobaczyłem jak 500-ta rusza `zess` IV-biegu (którego nie zdołałem wyłączyć za pierona). Warto było usłyszeć. Tego odgłosu nigdy nie słyszałem w Juńcu. Kilka uderzeń spalania detonacyjnego i odjechała gładko. Czad!!! Stopień sprężania jest więc zaje@#$ty.

Najbardziej zdziwiło mnie, że silnik mniej wibruje niż 350. Tego najbardziej się bałem, więc skutecznie zadziałałem zawczasu. Dużo też chyba dało pospawanie belki pod silnikiem i dorobione przez Waldka Cesarza zaje@#$ste szpilki `zess jakiejsiceg hamerykanckiej` stali, którymi przykręciłem silnik aż pot `zess` nakrętek kapał. 350 miała tylko 2 szpilki i to`zess` przeskakującymi gwintami ;-))).

No to już nie kupuję Hondy `Szadoły` :-)!!! Powaga, Grzmiąca Półlitrówa to już motorek do jazdy, nie ma to-tamto. Sami spróbujecie `weff Hjeborowie` :-).

Jóźwig
Easy Rider zess CeBis`u ;-)
Grzmiąca Półlitrówa

Nieborów


[DAKO]: Przysięgam że posiadając oryginała nigdy bym na niego laubzegi nie podniósł. Mam motor jaki kupiłem i przerabiam go dalej, po poprzedniku. Ale zabytek to zabytek. Oryginalny Junak to klasa sama w sobie.

Ja przyznam się otwarcie, że zakupiłem 2 oryginały. (Jeden z przywoozkiem) To ja że`m je zlaubzegował tymi oto rencyma w jednegoGPX`a... ale jak je kupowałem, to miały po 20 lat, więc zabytki to uny nie byli...

Do wydumek w Polsce nie było żadnego innego materiału poza Qunakami, a i udało mi się w zasadzie nic oryginalnego nie popsować, dzieś już ftedy`m taką świadomość miał, ze to może kiedy czsza bedzie naabarot w oryginała poskładać. Ani by mi tera nie przyszło do łeba robić z Qundzia czopera! ;) Tera to takie czopery śmigajom (sam mam Shadowę), że nie ma se co opciachu robić taką popeliną... No bo dzie takim czoperem staniesz przy japońcu? ;) Ale jak laubzegowałem to Shadowę nawet jako zdjęcie na hamerykańskim woreczku z markleta można było ino na bazarze zakupić! Tak , tak warchlaki... Ftedy reklamufki na zakupy (książki się w nich nosiło zamiast tornistra!) ino na bazarze szło kupić, jak kto z Hameryki przywiózł!

Cała ta dyskusja jest bez sensu moim zdaniem, bo "Junakiem może jeździć tylko dzik", a na czym konkretnie jeździ dzik to bardzo drugorzędna sprawa :)

Józwig
Easy Rider s CeBis`u
Qunak GPX & Shadołka VT


[Roland]: "350 rekordowy Junak" - A w tym roku przynajmiej ciagnął do przodu... wyraźnie nie mógł sie wkręcac na obroty... No, ale prędkość podbolcowa 130 ...

Nie mógł się wkręcać i nie będzie mógł!!!To nie sparawa zawora od Paradowskich, niech się nie pocieszają! To typowe zjawisko Junakowe czyli "syndrom rozdęcia banana" ;) htóre`m głęboko analizował. Swoję porażkę ony jeszcze pogłębili rozwiercając kanała ssącego (IMO).

Łógólnie "syndrom rozdęcia banana" polegajet na gwałtownym spadku prędkości liniowej gazów przed gniazdem zaworowym, gdzie nie mogą ony już rozpędzić się w szczelinie zaworowej i pojawia się tam korek, a nawet ruchy wsteczne. Silnik zaczyna pyrkolić i w kanale powstaje specyficzna fala stojąca z korków gazowych.

A skąd to się bierze akurat w Junaku? Z wyprzedzenia czasów rozrządu! Bo jeśli prędkość liniową gazów w szczelinie zaworu "robiłoby podciśnienie tłoka", to gazy miałyby szansę jeszcze raz się rozpędzić w szczelinie po spadku prędkości w bananie. Ale niestety Junak ma czasy zaworowe "przystosowane do bezwładnościowego wtłaczania mieszanki do cylindra", podczas gdy tłok idzie do góry gazy mają same się do niego pchać. Bez przemyślanego wyprofilowania "rozpędnika" w kanałach po prostu "cykl sprężania zaczyna się w kanale ssącym zamiast w cylindrze" (łopatologicznie upraszczając).

Józwig
Easy Rider s CeBis`u


[Mateusz - h3r0]: Ciekawe ktory z kolei jest moj? Moze GPX '13 ?

Może zróbmy dopisywajkę GPXów, i zobaczym ile ich jest i jakie były kolejności? Mój był uruchomion w 1-3.05.2001 chiba, a wef 2002 dostał nufkę zestaw GPX, bo uruchomiony był na używce kamrata Mariusza Zająca i nie miał natrysku oleju na denko i sworzeń i w ogóle mu musi zawora urwało bo nie beło dylatancji (podkładek pod cylindrem).
1. Mój
2.Waldka
3. Zbynka
4. Gołębia

JózwigEasy Rider z C`` :D
Jurand 72
Kunak 500


[Konrad DAKO Daszyński]: Jóźwig podjął decyzję o oddaniu domu bankowi, oraz ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Od tego roku bowiem prawo po raz pierwszy przewiduje taką możliwość dla osób fizycznych, nie tylko firm. Co dalej - na razie nie wiem.

[Młynek]: Aż ciężko coś napisać. Szkoda chłopa i jego córy :( DAKO wybadaj temat jak będziesz z nim rozmawiał, może trzeba jakoś mu pomóc.

[PiotrC]: Będę u Jooźwiga jutro (jadę po Juranda). Pogadam i wywiem się co słychać i jakie dalsze plany.

Dzik twardy musi być, nie miętki... A Jówig nie tylko twardy, ale i charakterny. Zima, brak opału... DAKO jako, że trzyma najbliższy kontakt z Jówigiem ogłasza alarm. Zbieramy trochę grosza, Wulkan organizuje logistykę i 2 tony węgla lądują na podwórku. Jeszcze jakaś paczka z żarciem. Nie pogoni? Nie pogonił, musiało być już naprawdę blisko muru. 

węgiel


Jóźwig wraca na listę!!!! Twardy Dzik zaprawiony w C Bisie, już Go liczyli, sędzia odsyłał do narożnika, a On się pozbierał i jest z nami :-)



Cieee!
Zadowolniony`m jak Dzik zess zdjęcia na bilbordzie dziczyzny :) Po dóch nieudanych próbach w końcu mi podbili przegląda w T-Grzechotniku, jeszcze`m dostał trójkąta i koszulkę odblaskiczną wew gratisie ;) Na pierwszego przegląda że`m się spóźniół bo przewody strzelili, na drugim się od spoda diagnoście podłoga nie znrawieeła, a na trzeci`m w końcu popad na diagnostę, co T-Grześka zna brawie od nowości i jest na bierząco weff temacie :)

Józwig
P.S. Tak i można dzie wew Bieszczady na konkury dżugnąć przy weekendzie ;). A tam dziołchy, że każden laubzegowiec mógłby se tylko pomarzyć ;). Na ten przykład kluczowa Kandydatka urody konkursowej nakryta bess`e mnie została na czyszczeniu"boszem" proguf weff starym Peżocie ;). I trza wjencyy pytań??? :P


[K54]: Dla poprawności dziejowej: Baczność Wódz spocznij jest od wodzowania, a Joozwig jest od joozwigowania, co by to nie miało znaczyć :-))))

Pjeknie żeś to Kamrat ujmjoł!
JozwigEasy Rider z C``fstendbaju


No i troszkę nam pojooźwigował :-) Znowu jak za starych dobrych czasów pełen energii, zadziorny, ze swoistym poczuciem humoru i własnym charakterystycznym sposobem patrzenia na świat... Dlaczego tak mało? Dlaczego tak krótko? Serce nie wytrzymało?


W dniu 2016-04-02 o 23:14, Krzysztof Malewski pisze:
> Kamraci, mam smutna wiadomosc.
> Przed chwila dotarla do mnie informacja od Corki Jozwiga, Katarzyny.

>> Witam. Z tej strony córka Jozwiga. Niewiele osób z listy Dziki Junak kojarzę z imienia i nazwiska,
>> napisałam maila do Czapteru Uć, ale nie wiem czy na pewno się wysłało, więc na wszelki wypadek
>> chciałam napisać też do kogoś osobiście. W piątek tj. 1.04 mój tata zmarł. Myślę, że "kamraci"
>> chcieliby wiedzieć. Pogrzeb odbędzie się w Szczebrzeszynie we wtorek (5.04) o 14. Jeśli mógłby
>> Pan przekazać tę informację dalej, byłoby mi miło.
>> Pozdrawiam

[K54]: Napisane 2 kwietnia, że wczoraj, znaczy 1 kwietnia, znaczy Prima Apriliś? Nie wierzę .....Jooźwa, nie rób se jaj !!!!

RIP

RIP

RIP

RIP

Jóźwig