dzień 3: harce w Harzu

Od czego zaczyna się dzień na zlocie? Oczywiście od drobnych regulacji. Bogi "regulował" prądnicę co polegało na wymianie starej zalanej olejem i z poprzecieranymi kabelkami na zregenerowaną. Ale jak on był do tego przygotowany!!! Z bagażnika wyciągnął segregator a w nim w perfekcyjnym porządku serwisówka podzielona kolorowymi zakładkami na rozdziały, maile posegregowane tematycznie, opisy ze stron junaczych... krótko mówiąc encyklopedia. Poczytał, uśmiechnął się i wyregulował co trzeba.

harz

Maszyna Bogiego w całej krasie.

harz

Czas na wesołe pogawędki - bezcenne :-))

harz

Po robocie czas na śniadanko. Na stołówce pustki. Wszak to dopiero ósma godzina a niektórzy Harcownicy poszli spać o czwartej.

harz

Park maszyn zaludnia się. Każdy z ciekawością ogląda nowe nabytki i dokonania. Andrzej Picolo przeżywa zwycięskie boje o równy i nieskazitelny chrom.

harz

Bez dwóch zdań jest na czym oko zawiesić, a i światło ma się od czego odbijać.

harz

Tu prawie Junak czyli Jawa 500. Ponoć w Niemczech jest ich więcej niż w Czechach. Nie jest to łatwy przypadek ze względu na skomplikowany rozrząd ale ten egzemplarz był przygotowany ekstra. Na wycieczce dostąpił zaszczytu wspólnej fotki z Junakami :-)

harz

Przemiła para z Wałbrzycha i ich czerwony Junak. Zwróćcie uwagę na filcowy tankpad.

harz

Opowiadali o znajomym junakowcu który mawia, że jak motor od trzeciego kopa nie pali to remont. Powiedzenie to stosowałem w stosunku do mojego Junaka gdy za pierwszym kopem nie miał ochoty zagadać. I wyobraźcie sobie chyba się bał bo za drugim lub trzecim palił!

Przyznajcie sami miło się ogląda :-)

harz

Roland gdzieś się włóczy ale Junak na posterunku gotowy do drogi.

harz

Rzut oka na drugi parking. Przysłowiowy niemiecki porządek tu nie występuje. Może dla tego, że farma ta w przeszłości była bazą wojsk radzieckich z lubością zasłuchanych w to co za pobliską granicą dzieje się w NRF'ie. Pamiętacie zagadkę "Wymień dwa państwa w Europie na E"? To właśnie jedno z nich.

harz

Gorące dyskusje o technice. Tu Nader klaruje co i jak zrobił w tym Junaku, który nie bez racji nazywał czołgiem. Pod górkę na 4 biegu 50km/h, odkręcić gaz i trzymać się mocno!!! W tle Andreas (pierwszy od lewej) niemieckojęzyczny junakowiec z wieeelką pasją. Nader cmokał z uznaniem gdy zobaczył jego dopieszczone hamowniki.

harz

640ccm!!!

harz

Wczesnym świtem około południa formowała się kawalkada.

harz

Pierwszy postój wódz Fabian Wielki zarządził na CPN'ie

harz

Nasze maszyny prezentowały się godnie.

harz

Nie tylko Junaki...

harz

... ale i Royal Enfield prezentował się znakomicie. Tyle, że to współczesna produkcja.

harz

Postój to znakomita okazja do pogawędek.

harz

A tu widzimy szefostwo w komplecie. Firanka Fabiana zamykała peleton. Ej, ta współczesna młodzież to niezłe gadżeciarze. W koszu walkie-talkie, Fabian z przodu z drugim a w środku stawki Andrzej Picolo z trzecim starali się trzymać wszystkich w jednym stadzie.

harz

Na trasie przejazdu.

harz

harz

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

harz

...tym na starość trąci :-)

Bogi i stary WSK'arz

harz

Po drodze zwiedzaliśmy muzeum DDR. Być może w tym miejscu odbędzie się przyszłoroczne spotkanie w Harzu. W kolejnych salach eksponaty z różnych dziedzin życia. Tu szkoła z manekinem pani nauczycielki...

harz

...a tu koszary z manekinami sołdatów pograniczników. Czy oni kogoś wam nie przypominają?

harz

Na zakończenie zdobyliśmy górę górującą nad miejscowością Fabiana Gurskiego co wymagało pokonania dziesiątek zakrętasów i kilkuset metrów różnicy poziomów. Wszyscy dali radę a na szczycie zrobiliśmy oczywiście pamiątkowe fotki. Same Junaki i jedna Jawa prawie Junak.

harz

Moc i siła :-)

harz

Znawcy tematu mówili, że Junaków było więcej niż ostatnimi czasy na spotkaniach w Szczecinie.

harz

Rodzinne zdjęcie (fot. by stirlitz)

harz


harz

Tu trzej Naj i ja. Po kolei od lewej: Roland Największy rozrabiaka krajowy, Markus Największy rozrabiaka europejski, ja, Krzych54 Największy spamer.

harz

A tu ja z Największym Junakowcem na zlocie.

harz

I tak upływał miło czas. Wieczorem grill i około 22 do łóżeczek żeby nazajutrz wstać o 4:45. Oczywiście łóżeczka to rzecz umowna. Tu się spało na sianku.

harz

>> dzień 4