opony

Na liście Dzikiego Junaka pytałem Kamratów o doświadczenia i sugestie co zrobić gdyby w trasie daleko od domu przecięło się oponę. Jak zawsze otrzymałem sporo technicznych porad i pomysłów. Wśród nich dwie złote myśli:

Na przeciętej oponie to bym się bał jechać ale wiem, że może się okazać, ze trzeba i wtedy pewnie można jechać i trzeba się nie bać.
Adam

Na opony to ja pomysłu nie mam. Pamiętam opowieść z Rajdu Tatrzańskiego, jak któryś dojechał do mety etapu na oponie przywiązanej sznurkiem (bo pewnie drut urwał z tych nerw;) no ale też pewnie bardzo dużo do przejechania nie miał... Z tem, że mnie na przykład nie udało się dotąd przeciąć opony ani razu, ani mojemu ojcu, ani ojcu mego ojca (zwłaszcza że on niczym nie jeździł ;) - statystycznie to chyba rzadki przypadek.
Jacot