Arktos grozi palcem

Listopad był łaskawy dla motocyklistów. Początek jak na tę porę roku "upalny", a i dalej było nieźle. Choć temperatura spadła nieco poniżej zera jezdnie były suche. Dziś Arktos pogroził palcem. Jeszcze rano na spacerze z psem widziałem zamarznięte kałuże, ale drogi, chodniki i ścieżki w lesie Kabackim były suche. Ruszyłem junakiem do pracy. Na wysokości Okęcia najpierw mokra jezdnia, a po chwili delikatny opad śniegu. Odruchowo zwolniłem. Na ślimakach przy zjeździe z ekspresówki nawet zachowywałem wzmożoną ostrożność.

Arktos
Do ostrożności wymuszonej przez rozum dołożyła się podświadoma reakcja organizmu. Mimowolnie kolana ścisnęły bak, dłonie zacisnęły się na rączkach kierownicy, a ramiona spięły. To niepotrzebne napięcie zauważyłem dopiero po dłuższej chwili i rozluźniłem mięśnie. Z tym trzeba walczyć, ale zanim rozpieszczony organizm się przyzwyczaj minie parę dni :-)

23 listopada

nowe.meteo.pl