zielone na złote

Nie będzie o wymianie dolarów na złotówki tylko o wspaniałym przejściu od letniej zieleni w jesienne złota. Obowiązki służbowe ciągną mnie tym razem na południe. Start z Warszawy o 14:30, meta o 20:15 w Jastrzębiu Zdroju. 360 kilometrów, jedno tankowanie, jedna kaszanka, jedna bułka, jedna rozmowa pod sklepem z człowiekiem zachwyconym spotkaniem z Junakiem po latach, jedna wielka frajda :-)  

Większość trasy da radę pokonać drogami wojewódzkimi. A tak wygląda wymiana zielonych...

szara rzeczywistość

... na złote :-)

szara rzeczywistość

Jeżeli tylko jest to możliwe odwiedzam "moje" drzewo gdzieś w trasie. Dziś tak wyglądało:

moje drzewo

moje drzewo

A tak wygląda w różnych porach roku

pory roku, to samo miejsce

Jutro zapowiadają słoneczną pogodę!!!

Powrót nazajutrz późnym popołudniem i wieczorkiem. Tym razem po prostej, czyli "gierkówką", 340km w 4,5 godziny z jednym tankowaniem po drodze.

powrót