Junak dla globtrotera

W maju 2013 roku zwróciłem się do guru w sprawach silnikowych wśród braci Junakowców:

"Hej Wulkanie, ... chodzi za mną przejście na GPX. Konkretnie to ideałem byłoby posiadanie dwóch silników 350 i GPX (*). Samej zabawy w mechanikę tradycyjnego Junaka nie boję się, ale temat GPX jak każdy nowy temat wydaje mi się na tyle szeroki, że pozwalam sobie zawrócić Ci na chwilę głowę z następującym pytaniem..."

(*) GPX to termin stosowany na liście Dzikiego Junaka oznaczający Grzmiącą Półitrówkę nr X (kolejny). Silnik junaka z tłokiem i cylindrem pochodzącymi z PRZEROBIENIA kompletu VW 1600, 85,5 mm na tłok "trapezowy". Przeróbka wymaga rozwiercenia karterów i głowicy. Konieczne jest uszczelnienie specjalną gumą wtrysku oleju do wału. Posiada zmienione przełożenie wał-sprzęgło (28 zębów na wale), zamienione miejscami krzywki rozrządu i zmienioną dyszę paliwową. Pozwala osiągać prędkość 140km/h i przyspieszenie poniżej 10s do 100km/h. Autorem pomysłu zastosowania części VW jest Andreas H. a cały projekt GPX wcielił w życie, dokonał niezbędnych poprawek, wypróbował i upowszechnił Jóźwig.  Obecnie GPX (termin zestandaryzowany przez Wikinga) nabrało ogólnego znaczenia wskazując na Junaka z silnikiem o pojemności zdecydowanie większej niż fabryka dała.

Nie musiałem długo czekać na odpowiedź:

"... Zasady komercyjne mnie nie interesują, już nie robię silników Junaka "komercyjnie" z różnych względów. Jeśli już to skupiam się na optymalizacji głowic. Już tak konkretniej to koresponduje to z działalnością naukową w myśl zasady: przyjemne z pożytecznym. Kamrtowi pomogę jak bedę mógł w sposób czysto koleżeński i zdecydowanie niekomercyjny..."

A to jej najbardziej frapujący fragment, którego nauczyłem się na pamięć:

"... Ale dla mnie silnik dla obieżyświata mógłby wyglądać tak: pojemność 500, a nawet lepiej 600ccm, sprężony do około 7,5:1 z możliwością spalania najpodlejszej nawet benzynki, z odpowiednimi czasami rozrządu dającymi mocny moment od dołu, z realną prędkością maks ok 125km/h i stałą prędkością przelotowa rzędu 110km/h. Silnik niewysilony na nowym wale korbowym i porządnych podzespołach. Długowieczny i potężny chociaż łatwy do odpalania i ze spalaniem na trasie przy średniej 90km/h w okolicach 4,3-4,5l/100km. Moment obrotowy zniewalający..." 

Czy moje marzenie mogło to być lepiej opisane? Nie ma lepiej :-)  Od słowa do słowa i projekt ruszył. W grudniu 2014 roku dostałem długo oczekiwany mail ze zdjęciami. Oceńcie sami. Piękny?

elementy wału

W trakcie składania przez mistrzów tuningu żużlowego (Senior i Junior Piela) w warsztacie żużlowym w Rzeszowie. Fotki unikalne bo zazwyczaj tam fotek się nie robi :)

składanie wału

centrowanie wału


wał gotowy

I przy okazji wielka ciekawostka. Przypatrzcie się uważnie silnikowi na drugim planie. To nie fotomontaż. Takie projekty tworzone są w łoboorce u Wulkana.

wał gotowy

Leży i czeka. Przede mną daleka droga. Tłok, rozrząd, kartery, głowica, gaźnik, wydech, sprzęgło... Ciekawe kiedy zamontuję silnik w ramie i usłyszę jego głos? Warto uzbroić się w cierpliwość, a w między czasie powtarzam sobie opis mistrza Wulkana "... moment obrotowy zniewalający". Tomku serdeczne dzięki!!!

wał gotowy

Czekał od 2015 roku. Pojechałem po niego dopiero pod koniec 2017. Jednak wcześniej do Wulkana trafiły kartery do przyszłego silnika. Mistrz Wulkan, wraz ze swoim Ojcem, zrobili stalowe obsady łożysk wału i łożyska skrzyni, nowe tuleje skrzyni i wyosiowali wszystko pięknie. Wał został "zapakowany" w kartery, a cały ten drogocenny ładunek przytroczyłem do bagażnika junaka i przywiozłem do domu. Kolejny krok zrobiony.

kartery

Zewnętrzna bieżnia łożyska N305 osadzona. Widoczna stalowa tuleja wprasowana w karter stanowiąca obsadę łożyska.

kartery

Roztoczona komora korbowa i obsada drugiego łożyska.

kartery

Stalowa obsada łożyska skrzyni i nowe tuleje wałków skrzyni.

kartery

styczeń 2018

Osadzenie osi rozrządu. Osie rozrządu od Jacka z Osiecka z nadwymiarem 0,3 mm plus rozwiertak, mikrometr i średnicówka i ośki mają przyzwoite gniazda (wcisk 0,05 mm).